Po co to zrobiłem
Żeby przestać mówić klientom „warto mieć więcej zdjęć” i zacząć mówić „mediana w Pana branży w tym mieście to dwadzieścia sześć, Pan ma sześć”. Druga wersja kończy rozmowę w innym miejscu.
Nie mam stu case studies, bo jestem jednym człowiekiem, a nie agencją zatrudniającą stu pięćdziesięciu.
Mam za to dwie rzeczy, które da się sprawdzić: sieć, którą prowadzę na co dzień, i własne badanie rynku, na którym pracuję.
Sieć ze Śląska z lokalizacjami rozrzuconymi po kilku miastach. Każdy sklep ma własny profil w Google, własne opinie i własnych klientów z sąsiedztwa. Z punktu widzenia klienta to trzydzieści osobnych firm. Z punktu widzenia marki to jedna, która musi wszędzie brzmieć tak samo.
W jednym, ustalonym tonie marki. Przy tej liczbie opinii bez systemu odpowiada się na te ostatnie i porzuca resztę.
Godziny, święta, kategorie i numery telefonów pilnowane centralnie. W sieci tej wielkości rozjeżdżają się same, bo zmienia je kilkanaście osób.
Każdy sklep konkuruje z inną okolicą, więc jedna średnia dla sieci nie mówi nic użytecznego.
W całej sieci, przez cały czas współpracy. Wszystkie z liczby wyżej wystawili klienci.
Dlaczego bez nazwy. Znaki klientów, którzy zgodzili się na pokazanie logo, są w pasku na stronie głównej. Czym innym jest jednak przypisanie konkretnych liczb do konkretnej marki i tego nie publikuję bez osobnej zgody na te dane. Liczby pochodzą z panelu i są odczytem z 29 sierpnia 2026.
Liczba odpowiedzi obejmuje wszystkie odpowiedzi widoczne dziś w profilach sieci, także te sprzed rozpoczęcia współpracy. Nie przypisuję sobie wszystkich, podaję stan profili, bo to on decyduje o tym, co widzi klient.
Czerwiec 2026. Dane z trzystu publicznych profili firm usługowych w mieście, pobrane jednym zapytaniem i przeliczone przeze mnie. To nie jest raport kupiony ani przepisany z cudzego opracowania.
Żeby przestać mówić klientom „warto mieć więcej zdjęć” i zacząć mówić „mediana w Pana branży w tym mieście to dwadzieścia sześć, Pan ma sześć”. Druga wersja kończy rozmowę w innym miejscu.
Punkt odniesienia. Nie ma progu opinii, który cokolwiek gwarantuje, ale jest mediana: sto dwadzieścia opinii, dolna ćwiartka kończąca się na czterdziestu dwóch, górna zaczynająca od trzystu dziesięciu. Wiadomo, gdzie się stoi.
Poniżej rodzaje robót, nie nazwiska klientów. Znaki tych, którzy zgodzili się na pokazanie logo, są w pasku na stronie głównej.
Pionowe formaty, montaż, napisy, dźwięk. Własna kamera, gimbal i mikrofon kierunkowy.
Produkt, wnętrze, ludzie. Zdjęcia zostają własnością klienta, bez limitu czasu.
Instagram i Facebook od strategii po publikację, w stałym rytmie.
Posty, reklamy, druk i spójny styl utrzymywany między kanałami.
Profil, opinie i lokalne SEO. Wdrożenie i prowadzenie.
Meta Ads z targetowaniem lokalnym. Budżet reklamowy po stronie klienta.
Porównuję go z medianą dla Twojej branży w Twoim mieście i z firmami z pierwszej trójki w Twojej okolicy. Bez opłat i bez zobowiązania.