Wolna strona kosztuje zapytania, bo część odwiedzających wychodzi, zanim cokolwiek się pokaże. Zanim jednak wydasz pieniądze na przebudowę, warto ustalić, co konkretnie ją spowalnia. W większości przypadków przyczyna jest jedna i tania do usunięcia.
Zacznij od pomiaru, nie od wrażenia
„Strona muli” to za mało, żeby cokolwiek naprawić. Otwórz stronę na telefonie w sieci komórkowej, nie na komputerze podpiętym do światłowodu. Google udostępnia darmowe narzędzie PageSpeed Insights, które pokazuje czas ładowania i wskazuje najcięższe elementy. To bezpłatny punkt wyjścia i wystarczy na start.
Mierz na telefonie, nie na komputerze. Większość odwiedzin firm usługowych przychodzi z telefonów w sieci komórkowej. Wynik z komputera podpiętego do światłowodu opisuje warunki, w jakich prawie nikt nie ogląda Twojej strony.
Kolejność sprawdzania
1. Zdjęcia
Najczęstsza przyczyna i najłatwiejsza do usunięcia. Zdjęcie prosto z aparatu waży kilka megabajtów, a na stronie potrzeba kilkuset kilobajtów. Strona z dziesięcioma takimi zdjęciami ładuje się w telefonie boleśnie długo.
Co zrobić: zmniejsz wymiary do tych, w jakich zdjęcie faktycznie się wyświetla, skompresuj i zapisz w nowoczesnym formacie. Dodaj też atrybut leniwego ładowania, żeby zdjęcia spod ekranu nie blokowały pierwszego widoku.
| Zastosowanie | Szerokość pliku | Rozsądna waga |
|---|---|---|
| Zdjęcie w treści | 1200 do 1600 px | do 200 KB |
| Miniatura na liście | 600 do 800 px | do 80 KB |
| Zdjęcie tła sekcji | 1600 do 2000 px | do 300 KB |
| Logo i ikony | format wektorowy | do 20 KB |
2. Wtyczki i dodatki
Na stronach opartych o popularne systemy zarządzania treścią zbiera się z czasem kilkanaście wtyczek, z których połowa nic już nie robi. Każda dokłada swoje pliki. Przejrzyj listę, wyłącz te nieużywane i sprawdź czas ładowania po każdej zmianie, żeby wiedzieć, która była winna.
Zrób kopię zapasową przed czyszczeniem. Wyłączenie wtyczki, od której zależy układ strony, potrafi rozsypać wygląd, a przywrócenie z kopii zajmuje minuty zamiast wieczoru.
3. Skrypty zewnętrzne
Czaty, mapy, widżety opinii, piksele reklamowe, fonty ładowane z cudzych serwerów. Każdy taki element to osobne połączenie do innego serwera i osobny punkt awarii. Trzy widżety potrafią podwoić czas ładowania.
Zostaw te, które faktycznie coś dają. Mapę można zastąpić zdjęciem z odnośnikiem. Fonty można wgrać na własny serwer.
Zwykle warto zostawić
- Formularz kontaktowy, jeśli działa.
- Jedno narzędzie analityczne, nie trzy.
- Piksel reklamowy, jeśli faktycznie prowadzisz kampanie.
Zwykle warto usunąć
- Czat, którego nikt nie obsługuje.
- Widżet pogody, kursów walut, licznika odwiedzin.
- Osadzona mapa na każdej podstronie zamiast zdjęcia z odnośnikiem.
- Karuzela opinii ładowana z zewnętrznego serwisu.
4. Hosting
Sprawdzasz go na końcu, choć wszyscy zaczynają od obwiniania go na początku. Objaw, który wskazuje na hosting, to długi czas oczekiwania na pierwszą odpowiedź serwera, zanim przeglądarka zacznie cokolwiek rysować. Jeśli zdjęcia są zoptymalizowane, wtyczek mało, a strona i tak zwleka z odpowiedzią, wtedy rozmowa o zmianie hostingu ma sens.
Co da się zrobić w godzinę
- Skompresować i zmniejszyć zdjęcia.
- Włączyć leniwe ładowanie obrazów.
- Wyłączyć nieużywane wtyczki.
- Usunąć widżety, z których nikt nie korzysta.
Co wymaga poważniejszej pracy
- Zmiana motywu zbudowanego z ciężkiego kreatora.
- Przeniesienie fontów i bibliotek na własny serwer.
- Zmiana hostingu razem z migracją.
- Przebudowa strony od zera, gdy powyższe nie wystarcza.
Kolejność ma znaczenie, bo pierwsza grupa bywa wystarczająca, a kosztuje ułamek tego, co druga. Zdarza się, że firma zamawia nową stronę za kilka tysięcy, a problemem były trzy zdjęcia po sześć megabajtów w nagłówku.

