Zdjęcia w profilu pełnią rolę, której nie zastąpi żaden opis. Pokazują miejsce, produkt i ludzi. Klient podejmuje na ich podstawie decyzję, zanim zdąży przeczytać ofertę, i robi to w kilka sekund przewijania na telefonie.
Jakie zdjęcia mieć w komplecie
- Wejście i szyld. Najbardziej niedoceniane zdjęcie w całym profilu. Klient ma trafić za pierwszym razem, a nie krążyć wokół budynku.
- Wnętrze, tak jak wygląda dzisiaj. Nie sprzed remontu i nie z dnia otwarcia.
- Produkt albo efekt usługi z bliska. To zdjęcia, które ludzie oglądają najdłużej.
- Ludzie przy pracy. Twarze budują zaufanie mocniej niż puste wnętrze.
- Parking albo dojście, jeśli bywa z tym kłopot.
- Zespół. Jedno zdjęcie grupowe robi więcej niż akapit o wartościach firmy.
Zestaw minimalny według branży
| Branża | Co musi być | Co robi różnicę |
|---|---|---|
| Gastronomia | Wnętrze sali, wejście, talerze z bliska | Karta dań, ogródek, kuchnia przy pracy |
| Salon usługowy | Stanowisko, poczekalnia, wejście | Efekty przed i po, zespół |
| Warsztat | Hala, stanowiska, wjazd | Sprzęt diagnostyczny, naprawa w toku |
| Usługi z dojazdem | Oznakowany pojazd, narzędzia | Realizacje przed i po, ekipa na miejscu |
| Handel | Witryna, wnętrze, półki | Produkt z bliska, sezonowa ekspozycja |
Ile zdjęć wystarczy
Kilkanaście na start i kilka dokładanych co miesiąc. Liczba sama w sobie nie jest celem. Profil z pięcioma aktualnymi zdjęciami wypada lepiej niż profil z pięćdziesięcioma sprzed czterech lat, bo pokazuje, że firma działa.
Test na aktualność: otwórz galerię i zapytaj, czy klient wchodzący dziś rozpozna to miejsce. Jeśli od zdjęć zmienił się wystrój, szyld albo asortyment, są do wymiany niezależnie od tego, ile ich jest.
Format i jakość
Wystarczy dobry telefon i światło dzienne. Sprzęt ma tu mniejsze znaczenie niż to, żeby kadr był ostry, prosty i nie za ciemny. Fotografuj w poziomie dla zdjęć wnętrza i w pionie dla detali, bo tak wyświetlają się w telefonie.
Wrzucaj
- Zdjęcia w świetle dziennym, z okna albo z otwartych drzwi.
- Kadry proste, bez przekrzywionego horyzontu.
- Wnętrze uprzątnięte tak, jak przy wizycie klienta.
- Detal z bliska: produkt, efekt pracy, faktura materiału.
Odpuść
- Ramek, napisów reklamowych i logo doklejonego na wierzch.
- Kolaży i grafik z ceną, to materiał na wpis, nie na galerię.
- Zdjęć z banku zdjęć, klient widział je już gdzie indziej.
- Mocnych filtrów zmieniających kolory wnętrza.
Google traktuje kadry z doklejoną reklamą jako materiał promocyjny i potrafi je usunąć. Utrata zdjęcia nie boli, ale utrata połowy galerii w jednym przeglądzie już tak.
Zdjęcia dodane przez klientów
Klienci mogą dodawać własne zdjęcia i pojawiają się one w profilu razem z Twoimi. Nie da się ich po prostu skasować. Jeśli któreś łamie zasady, na przykład zawiera treści niezwiązane z firmą albo obraźliwe, zgłaszasz je do usunięcia i decyzję podejmuje Google.
Skuteczniejszą metodą niż zgłaszanie jest regularne dokładanie własnych, dobrych kadrów. Wypychają one słabsze zdjęcia niżej w galerii, a to jedyny mechanizm, na który masz realny wpływ.
Jak często dokładać
Ustal sobie prosty rytm: kilka zdjęć raz w miesiącu. Najłatwiej zbierać je przy okazji zwykłej pracy, zamiast planować sesję raz na rok.
Materiał, który masz pod ręką co miesiąc
- Sezonowa zmiana: wystrój, oferta, asortyment.
- Nowy sprzęt albo nowe stanowisko.
- Świeżo zakończona realizacja, kadr przed i po.
- Zmiana w zespole albo nowa osoba przy pracy.
- Remont, odświeżenie lokalu, nowy szyld.
Zdjęcie profilowe i w tle
Zdjęcie profilowe to zwykle logo, czytelne w małym rozmiarze. Zdjęcie w tle powinno pokazywać miejsce albo produkt, a nie kolejny raz logo. Google i tak sam decyduje, które zdjęcie wyświetli jako pierwsze, więc cała galeria ma być równie dobra.
Jeśli zależy Ci na tym, by konkretne ujęcie było widoczne najczęściej, jedyna droga to mieć galerię, w której każdy kadr nadaje się na pierwszy plan. Wybór zdjęcia na miniaturę nie jest ustawieniem, które da się przestawić.

