Profil Firmy w Google to darmowe narzędzie, które decyduje o tym, czy ktoś szukający usługi w Twojej okolicy w ogóle Cię zobaczy. Zakładasz go raz, ale kilka decyzji podjętych na starcie ciągnie się potem miesiącami.
Co przygotować, zanim klikniesz „utwórz”
Zbierz to wcześniej, bo w trakcie zakładania Google pyta o wszystko naraz i kuszące jest wpisanie czegokolwiek.
- Nazwę firmy dokładnie taką, jaka widnieje na szyldzie i na fakturach. Bez dopisków w rodzaju „najlepszy” czy nazw miast, których nie ma w nazwie rejestrowej.
- Adres albo obszar działania. Jeśli przyjmujesz klientów u siebie, potrzebny jest adres. Jeśli dojeżdżasz, wybierasz obszar i adres zostaje ukryty.
- Numer telefonu, który odbierasz. Nie numer, który kiedyś był aktualny.
- Godziny otwarcia, razem ze świętami.
- Kilkanaście zdjęć. Wnętrze, wejście, produkt, ludzie przy pracy.
Konto Google, na którym zakładasz profil
To decyzja, o której mało kto myśli, a wraca po roku. Zakładaj profil na koncie firmowym, do którego masz stały dostęp, a nie na prywatnej skrzynce pracownika. Firmy tracą dostęp do własnych wizytówek, bo profil wisi na koncie osoby, która odeszła.
Jeśli już popełniłeś ten błąd, da się dodać kolejnego właściciela i przenieść uprawnienia. Zrób to, zanim ta osoba przestanie odbierać telefon.
Kolejność wypełniania, która ma sens
Google podpowiada, żeby wypełnić wszystko po kolei. Praktyka mówi, że część pól waży więcej.
- Kategoria główna. Decyduje, przy jakich zapytaniach Google w ogóle bierze firmę pod uwagę. To pojedyncza najważniejsza decyzja w całym profilu.
- Usługi. Rozbite na pojedyncze pozycje z opisami, nie jeden worek.
- Godziny. Razem ze świątecznymi, wpisanymi z rocznym wyprzedzeniem.
- Zdjęcia. Kilkanaście na start, potem dokładane co miesiąc.
- Opis firmy. Napisany pod to, jak ludzie faktycznie szukają.
- Atrybuty. Płatności, dostępność, udogodnienia.
Weryfikacja: najczęstszy moment, w którym wszystko staje
Zanim profil zacznie się wyświetlać, Google musi potwierdzić, że firma istnieje pod podanym adresem. Metoda zależy od branży i danych, które podałeś: kartka pocztą, telefon, e-mail, nagranie wideo albo natychmiastowa weryfikacja przy powiązanym koncie reklamowym.
Najczęściej trafia się pocztówka z kodem. Idzie od kilku dni do kilku tygodni. W tym czasie nie zmieniaj nazwy ani adresu, bo proces zaczyna się od nowa.
Czego nie robić na starcie
Nie dopisuj słów kluczowych do nazwy. „Jan Kowalski Hydraulik Gliwice Tanio” łamie zasady Google i jest częstym powodem zawieszenia profilu. Nazwa ma odpowiadać rzeczywistości.
Nie zakładaj drugiego profilu, gdy pierwszy się nie wyświetla. Zdublowane wizytówki dzielą opinie i osłabiają obie. Jeśli profil już istnieje, przejmij go zamiast tworzyć kolejny.
Nie zostawiaj pustych sekcji na później. Profil bez usług i bez zdjęć wygląda jak porzucony, a klient porównuje Cię z firmą obok, która ma jedno i drugie.
Co zrobić w pierwszym tygodniu po weryfikacji
Poproś o pierwsze opinie osoby, które faktycznie u Ciebie były. Wystaw krótki link i kod QR przy kasie albo w podpisie maila. Opublikuj pierwszy wpis. Sprawdź w statystykach profilu, ile osób Cię zobaczyło, i zapisz tę liczbę, bo za trzy miesiące będzie do czego porównać.

